sobota, 20 kwietnia 2013

1. " Współżycie z Adrenaliną" (cz. II )

             Gdy byliśmy już na górze lekko się przestraszyłam. Przeszedł mnie zimny dreszcz. W końcu były to moje urodziny ;). 
-Kto pierwszy? -zapytałam
-Panie przodem- Powiedział Zayn po czym wskazał przestrzeń ręką.
 Sprawdziłam czy kok jest wystarczająco mocny. Podeszłam do skrawka i głośno westchnęłam. Z dołu słychać było krzyk Julie "Dasz sobie radę"  Całe moje życie przeleciało mi w pół sekundy przed oczami. Ale jedno w mojej głowie dodawało mi otuchy. Wizerunek Louisa z moim ulubionym uśmiechem- Tym łobuzerskim.Wzięłam rozbieg. 
-Raz się żyje- szepnęłam. Potem czułam już tylko wiatr we włosach. Zdawało mi się że płynę pośród chmur.
I nagle bum. Spadłam. Zakończyłam moją przygodę z chmurami. Wypłynęłam na wierzch z triumfalnym krzykiem. Jest! Przeżyłam.



------------------------------------------------------------------------------------------------Krótki bo nie miałam czasu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz